niedziela, 18 października 2015

Giacomo Supernova #2: Raptus Puellae - Jerzy Łanuszewski, Robert Jach


WOJNA/MIŁOŚĆ


Pierwszy zeszyt przygód lovel-assa (błąd ortograficzny w tej nazwie jest jak najbardziej rzeczą zamierzoną) łagodnie mówiąc nie powalił mnie na kolana. Nie sądziłem więc, że w przypadku drugiego zeszytu będzie lepiej, a jednak. Fanem może nadal nie będę, nie mniej znalazłem kilka momentów, które nawet mi się podobały.


Przed największym libertynem przyszłości znów piętrzą się kłopoty. Z jednej strony zmiany polityczne wymuszają na nim konieczność wywołania jakiejś rewolucji, z drugiej piękna nadobna panienka wymaga ratunku. Oto bowiem Alissa Nimrod, którą wielka miłość połączyła z Malakaiem Francoisem de Lascauxem, libertynem i przyjacielem Giacomo. Przeciwny związkowi ojciec umieścił biedne dziewczę w klasztorze Urszulanek Ultrafioletowych. Supernova musi wyruszyć z pomocą…


Mniej więcej wszystkie elementy zeszytu pierwszego zostały na miejscu, mamy więc i podobny scenariusz i rysunki jak z „Wandy, polskiej księżniczki”, niewybredny koszarowy humor i sceny seksu. Ale wkradła się tu jakaś zmiana. Całość jest lżejsza, humor potrafi trafić w czytelnika, a strona graficzna – może na zasadzie obeznania już ze specyficzną, niezbyt skomplikowaną kreską, ale jednak – nie razi.


Mniej jest także samego seksu, chociaż kontrowersji nie ubyło a i język nie przeszedł wynagradzających go zmian.


Dla dorosłych to pozycja, oj zdecydowanie dla dorosłych. I nawet już nie tych bezpruderyjnych, ale wręcz libertyńskich. Nie dla każdego, dla samców raczej, dla czytelników zaliczanych do płci brzydkiej, najlepiej z nadmiarem testosteronu. Inni nie mają tu czego szukać, nie mniej jak widać po schodzącym nakładzie i wznowieniach, grupa docelowa jest raczej sporych rozmiarów.


Dziękuję wydawnictwu Gindie za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz