piątek, 8 czerwca 2018

William Adams, Samuraj - Mathieu Mariolle, Nicola Genzianella

KOMIKSOWY SHOGUN


Historia człowieka z Zachodu, który trafia do Japonii i poznając tamtejsze zwyczaje, życie i ludzi staje się samurajem to motyw dość dobrze znany z kina. Stosunkowo niedawno temu, bo w 2003 roku powstał film z Tomem Cruisem pt. "Ostatni Samuraj", wcześniej jednak był serial "Szogun" z Richardem Chamberlainem w tytułowej roli, oparty zresztą na powieści, a materiału do tej dostarczyło samo życie - a dokładniej losy Williama Adamsa. I to właśnie jego biografią jest niniejszy komiks, intrygujące i znakomicie narysowane dzieło, które spodoba się miłośnikom europejskich opowieści graficznych, jak również fascynatom azjatyckiej kultury.


Kwiecień 1600 roku. Statek prowadzony przez angielskiego pilota Williama Adamsa, błąka się po Morzu Japońskim, miotany falami. Jego załoga marzy już tylko o dotarciu do lądu, niestety nie są w stanie przybyć tam w takiej chwale, o jakiej marzyli. Rozbijają się u wybrzeży Japonii, kraju, o którym mówi się, że jest przeklęty przez bogów. Pech chce, że trafiają tam w bardzo trudnym okresie bo cesarstwo znajduje się na skraju wojny domowej. Adams, ze względu na swoją wiedzę, staje się pionkiem w rozgrywkach między regentami dążącymi do zdobycia tytułu szoguna, a także swoistą kością niezgody. Gdy większość z nich, a także przebywający w Japonii jezuici z Portugalii, chcą śmierci pilota, z pomocą przychodzi mu Tokugawa, a życie obu zmienia się już na zawsze…


Komiks o losach Adamsa, podobnie jak wspomniany na początku serial "Szogun" to połączenie wojenno-przygodowej opowieści z fascynujący spojrzeniem na japońską kulturę. Spojrzeniem oczami Europejczyka, człowieka dopiero odkrywającego ten niezwykły, brutalny, ale rządzący się honorowym kodeksem, obcy mu świat. A my, czytelnicy, krok po kroku odkrywamy go razem z nim.


Trzeba przyznać, że duet Mariolle /Genzianella przedstawił to wszystko w naprawdę znakomity sposób. Scenarzysta znany ze swej pracy nad serią „Thorgal: Kriss de Valnor” oraz rysownik „Bunkra” zabierają nas w egzotyczną podróż w czasie, pokazując że komiks historyczny wcale nie musi ustępować pola fikcyjnym historiom. „William Adams, Samuraj” to bowiem fascynujące i wciągające dzieło, które czyta się równie dobrze, co historie przygodowe. Ma ciekawy klimat, dobrze poprowadzoną akcję, interesujących bohaterów, a wreszcie także znakomitą szatę graficzną.


Ilustracje Genzianelli są realistyczne i szczegółowe, choć nie brak w nich też pewnej dozy prostoty. Ręcznie malowane, wyglądają znakomicie i robią wrażenie, szczególni w momentach, gdy prezentują orientalne plenery czy sceny batalistyczne. Całość wieńczy też świetne wydanie, zbierające oba albumy opowieści o Adamsie, któremu od strony edytorskiej nic nie można zarzucić. Ci więc, którym podobał się serial „Szogun”, interesują się historią Japonii albo chcą przeczytać dobry komiks przygodowy bądź historyczny, będą zadowoleni z „Samuraja”.


A ja dziękuję wydawnictwu Elemental za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza