sobota, 29 września 2018

Klatka dla ptaków #2 - Rihito Takarai, Yukako Kabei

JAK PTAKI W KLATCE


Pierwszy tom „Klatki dla ptaków” okazał się całkiem niezłą historią obyczajową z nutą tajemnicy. Co ciekawe, to nie wątek otwierający całość, na który liczyłem najbardziej, okazał się najciekawszy, a to co zaczęło dziać się bliżej końca. Dlatego cieszy mnie fakt, że ciąg dalszy w niezłym stylu rozwija te właśnie elementy, dodając jeszcze kilka ciekawych wątków.


Witajcie w Hotelu Williams Child Bird zwanym Klatką dla ptaków. Miejscu pełnym wszelkiej maści dziwaków i indywiduów, do którego trafiła Kizuna, znajdując tu niecodzienną pracę – modelki mieszkającego tutaj malarza, Yusseia. I właśnie te wydarzenia, plus tajemniczy złodziej okradający mieszkańców Klatki, doprowadziły do sytuacji, w jakiej nasza bohaterka i malarz właśnie się znaleźli. Kizuna bowiem odkryła tożsamość przestępcy, który na dodatek zaczął ją prześladować. Yussei przybywa jej z pomocą, dochodzi do szarpaniny i artysta kończy ze złamaną ręką. I to tą, którą maluje! Co teraz go czeka? Gips, powolny powrót do zdrowia i trudności w życiu. Ponieważ nikt nie chce pomóc mu w codziennych rzeczach, to właśnie jego modelka podejmuje się tego zadania. Jednocześnie odkrywa, jak smutny i bezlitosny jest świat, w którym żyje Yussei, a na dodatek poznaje historię jego poprzedniej muzy, której echa wciąż są widoczne w jego życiu i twórczości. Jakby tego było mało, kuzyn malarza zaczyna się nią interesować…


„Klatka dla ptaków” to lekka seria obyczajowa, której na plus należy zaliczyć dość tajemniczy i momentami przygnębiający wręcz klimat. Jak na mangę typu okruchy życia przystało, treść jest dość spokojna, skupiona na emocjach, postaciach, ich życiach i relacjach. Bohaterowie zresztą to zbieranina najróżniejszych typów, których łączy jedno – tytułowe miejsce. Miejsce będące jednym z najważniejszych bohaterów całości.


A co konkretnie tutaj mamy? Ludzi z problemami, ich tajemnice, nieco mroków przeszłości, oczywiście jest też powoli rodzący się romans, jak na shoujo przystało. Do tego dochodzi lekka, miła dla oka kreska, która nie epatuje czernią i dobrze oddaje charakter całości, a przy okazji także osobliwości zaludniających strony serii postaci.


Miłośnicy shoujo będą zadowoleni. Co prawda manga póki co na kolana nie powala, ale dostarcza porcji niezłej rozrywki i ma w sobie niejedną interesującą rzecz. I czyta się ją szybko i przyjemnie.


Tytuł dostępny tu:





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza