wtorek, 2 kwietnia 2019

Gdy zapłaczą cykady #6: Księga uświadomienia cz. 2 - Ryukishi07, Yutori Houjyou

DRUGA KSIĘGA DRYFUJĄCYCH ODPOWIEDZI


Już w poprzednim tomie „Księgi uświadomienia” cała historia wkroczyła na tereny linii czasowej „Księgi dryfującej bawełny”, jednak teraz fabuła zaczyna w pełni ukazywać drugą stronę przedstawionych tam wydarzeń. A ponieważ jednocześnie te wkraczają w jakże kluczową fazę, całość jest mroczna, szalona i poprowadzona w jakże szybkim tempie. Co w połączeniu z udzielaniem odpowiedzi na wiele pytań – i jednoczesnym mieszanie tropów i odwracaniem wszystkiego, co zdawało nam się, że już wiemy – daje jakże ciekawy efekt i trudno jest oderwać się od lektury.


Opętana rozpaczą Shion popada w coraz większe szaleństwo i nie ma już dla niej odwrotu. Po zabiciu głowy rodu Sonozaki i uwięzieniu Mion, zaczyna podszywać się pod siostrę bliźniaczkę, by odkryć prawdę o tym, co spotkało jej ukochanego i co właściwie dzieje się w Hinamizawie. Czyżby rzeczywiście działała tu klątwa czcigodnego Oyashiro? A może po prostu to sami mieszkańcy kryją się za nią?

Zanim uzyska odpowiedzi na te pytania, dziewczyna będzie musiała przejść długą drogę. Coraz więcej winnych znajduje, przybywa też jej więźniów, a w relacjach z innymi ludźmi wkradać się zaczyna jej szaleństwo. Jednocześnie stara się sprowokować wszystkich do polowania na Keiichiego, bo tylko uważnie obserwując to, co dzieje się wokół niego, będzie w stanie odkryć prawdę. Pytanie jednak co takiego odkryje? Jaka jest prawda na temat wydarzeń w wiosce? I jaką cenę przyjdzie jej zapłacić za poszukiwanie prawdy?


Dobry to tom, jak wszystkie pozostałe. I w dobry, satysfakcjonujący sposób dokańcza „Księgę dryfującej bawełny”. Czy odpowiedzi na wszystkie pytania zostają udzielone? Tego nie chcę Wam zdradzać, seria w końcu od początku myliła tropy, a obraz całości wyłaniał się dopiero po lekturze alternatywnych wersji wydarzeń, więc odkryjcie wszystko sami. Ale jeśli podobały się Wam poprzednie części (a kto lubi thrillery i horrory nie mógł mieć raczej powodów do narzekań), na pewno będziecie zadowoleni także z tego.


Co prawda w obu pierwszych tomach „Księgi odpowiedzi” jest tyle samo akcji, co i długich rozmów, często wręcz powtarzających to, co doskonale już wiemy, jednak autorowi udało się skonstruować wszystko tak, że nie nudzi. Całość czyta się szybko, przyjemnie, z napięciem i zaciekawieniem. A dla mnie, człowieka, którego „Księga dryfującej bawełny” uwiodła najbardziej ze wszystkich części „Cykad” to jednocześnie miły powrót do znajomych wydarzeń. I to w naprawdę dobrym stylu.


Także pod względem rysunków, bo całość jak zawsze miło się oglądało. Czasem tylko aż chciałbym zobaczyć jeszcze więcej mroku, ale przecież opowieść o Hinamizawie miała mieć w sobie dużo światła i lekkości, więc wszystko jest takie, jak być powinno. Dlatego niezmiennie polecam i ciekaw jestem, co zaserwują mi kolejne tomy.


A wydawnictwu Waneko dziękuję za udostępnienie egzemplarza do recenzji.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza