wtorek, 3 grudnia 2019

Sekret panny Watanuki #2 - Ema Toyama

HOTEL OF LOVE


„Sekret panny Watanuki” to komedia romantyczno-erotyczna, jakich wiele. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać, bo już sam fakt, że jest to opowieść bardziej skierowana do osób płci pięknej stanowi pewne zaskoczenie – w końcu całość oparta została na typowo męskich schematach. Ale to także zaskakująco udana, jak na Emę Toyamę opowieść, która naprawdę wciąga, śmieszy i dostarcza ciekawych przeżyć.


Główną bohaterką jest nastoletnia Leila Watanuki, dziewczyna nie dość, że piękna, to jeszcze będąca szkolną prymuską i przewodniczącą. Zawsze najlepsza, zawsze doskonała, skrywa jednak sekret, którego ujawnienie zniszczyłoby jej życie. Leila mieszka bowiem w zostawionym im przez ojca, a prowadzonym przez matkę Love Hotelu. Nie cierpi tego miejsca i wszystkich zboczeńców, chce się stąd wyrwać i ukrywa przed wszystkimi prawdę, ale pewnego dnia szkolny kolega i rywal zarazem, Owaru Sangatsu, odkrywa wszystko i zaczyna ją szantażować.

Akcja drugiego tomiku rozpoczyna się w chwili, gdy w życiu Leili zaczyna źle się dziać. Szkolna koleżanka Ururu nie dość, że odkrywa, iż ona i Sangatsu są w love hotelu, to jeszcze widzi ich w dziwacznych, jednoznacznie kojarzących się strojach. Gdy Leila decyduje się wyznać jej prawdę, Sangatsu kłamstwem wybawia oboje z kłopotów. Ale czy na pewno? Przekonana o słuszności ich działań Ururu też chce do nich dołączyć i być tą dobrą a jej próby mogą doprowadzić do wyjawienia całego sekretu…

Tymczasem przystojny Rikka, wiceprzewodniczący samorządu i jedyna osoba, przy której zestresowana Leila się nie poci (a wierzcie, ona na tym polu potrafi zgotować prawdziwy potop), widzi że z naszą bohaterką coś się dzieje. Czy sekret panny Watanuki uda się zachować? I co jeszcze czeka biedną dziewczynę? Bo wiadomo, że to jedynie początek…


Widać już jaka to manga, prawda? Romantyczna, bardziej erotyzująca niż erotyczna i pełna wszelkiej maści komicznych pomyłek. Na stronach tomiku dzieje się dużo, jest napięcie, dowcipów nie brakuje, a jednocześnie mamy tu szkolne życie i tym podobne sprawy, które do gustu przypadną w szczególności nastoletnim odbiorcom. Nie jest to może wyszukana rozrywka, ale jednocześnie wcale nie jest głupia i nie obraża inteligencji czytelnika. Warto tu przy okazji nadmienić, że autorka tak się wczuł w opowieść, że chciała popracować w love hotelu dla lepszego zrozumienia tematu. Nie wyszło, a ile w tym prawdy, sami musicie ocenić.


Ale za to wyszła jej ta manga. Szczególnie od strony szaty graficznej: pełnej detali, bardzo dopracowanej, ze znakomicie używanymi rastrami itd., itd. Wszystko to wygląda naprawdę znakomicie, gdzieś na styku typowych shoujo z elementami, które chyba każdy kojarzy głównie, jeśli nie jedynie, z shounenami. A że czyta się dobrze, warto po całość sięgnąć. Oczywiście jeśli lubicie takie klimaty.


Dziękuję wydawnictwu Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza