wtorek, 23 czerwca 2020

Czarodziejki.net #9 - Kentarou Satou

CZARY-MARY


W poprzednim tomie serii „Czarodziejki.net” pewien etap opowieści dobiegł końca. Wyjaśniło się kilka rzeczy na temat Administratorów, wątek z bratem jednej z bohaterem znalazł w pewnym stopniu rozwiązanie itd., itd. Przed nami wciąż jednak mnóstwo pytań, na które jak dotąd nie poznaliśmy odpowiedzi i chyba nie prędko poznamy. Ale jednocześnie oznacza to, że czeka nas jeszcze wiele znakomitej zabawy, jaką oferuje ten cykl. Ale pamiętajcie, chociaż rzecz traktuje o nastolatkach, szkole i czarodziejskich zmaganiach, jest przeznaczona stricte dla dorosłego czytelnika.


Poznajcie Komurę Kayo. Wydaje się, że to dziewczyna, jak wszystkie inne. Gimnazjalistka, uczennica drugiej klasy. Nuda? I tak jest, ale do pewnego momentu. Kiedy ginie jej siostra, a ona sama kończy z łatką „córki szalonego mordercy”, wydaje się, że gorzej być nie może. Konieczność opiekowania si chorą matką tylko dopełnia tego wszystkiego. Ale wtedy dziewczyna trafia na stronę czarodziejki.net i…


Nie mogę powiedzieć, że nie lubię opowieści o czarodziejkach, bo przecież moja mangowo-anime’owa edukacja zaczęła się od „Czarodziejki z Księżyca” i serię tę nie tylko darzę sentymentem, ale i po prostu wciąż cenię. Nie mogę jednak powiedzieć także, że jakoś szczególnie trafiają one w mój gust, bo bym skłamał. Nie wzbraniam się więc, żeby poznać nowe tytuły tego typu, kiedy mam ku temu okazję, ale jednocześnie nie robię tego za wszelką cenę. Po „Czarodziejki.net”, jak po większość nowych serii sięgnąłem z ciekawości, bo zawsze lubię przekonać się na własnej skórze, co tam nowego dzieje się na rynku i wpadłem. Ta seria trafiła do mnie, ta seria mnie urzekła, porwała i wciąż porywa.


Co o tym przesądziło? Przede wszystkim klimat i brutalność. „Czarodziejki.net” to nie przygody Sailorek. Może i dziewczyny posiadają różdżki, walczą ze złem itd., jednak w niczym innym nie przypominają tamtych odzianych w kolorowe wdzianka wojowniczek o dobro, sprawiedliwość i tym podobne sprawy. Ubrane w normalne ciuchy, nasze zgorzkniałe i doświadczone przez los dziewczyny wcale nie są dobre. Niejednokrotnie wykorzystywały moc do pozbycia się wrogów, ale jednocześnie walczą z czymś jeszcze gorszym. Walczą narażając życie w brutalnych, krwawych starciach, w których i tak pewnie nie będzie zwycięzcy. A wszystko to w brudnym, mrocznym świecie, gdzie seks i przemoc dominują nad wszystkim. Świecie, który może się w każdej chwili skończyć – a nawet jeśli nie, kto wie, czy to co nadejdzie nie będzie gorsze.


Akcja, mrok, brutalność, krew, bohaterki (może zbyt dobrze obdarzone, jak na swój wiek, ale męska część odbiorców też musi mieć coś dla siebie), świetny klimat, intrygujące tajemnice i ta niesamowita siła wyrazu. Jednych seria zniesmaczy i odrzuci, innych zachwyci, mnie jak wiecie kupiła i polecam gorąco. To znakomicie napisany, świetnie zilustrowany tytuł, który czyta się z wypiekami na twarzy i ochotą na więcej.


Dziękuję wydawnictwu Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza