wtorek, 14 lipca 2020

101 obrzydliwych faktów – Mathilda Masters, Madeleine van der Raad

STRRRASZNE OBRZYDLIWOŚCI


Na rynku nie brakuje książek dla dzieci, które o różnych aspektach życia opowiadają w sposób niegrzeczny i obrzydliwy. Czyli taki, jaki najmłodsi lubią najbardziej. „101 obrzydliwych faktów” to, jak już wskazuje sam tytuł, kolejna z nich. Mniej skupiona na konkretnym temacie, w odróżnieniu od konkurencyjnych serii, ale tak samo lekka i przyjemna.


Wiecie, że człowiek połyka dziennie filiżankę smaków? Albo że malowane na czarno zęby były modne w Japonii? Jesteście ciekawi, który ser jest najbardziej śmierdzący na świecie? A może chcecie dowiedzieć się czegoś o pryszczach? Albo może interesuje Was, który król przyjmował gości siedząc na kibelku? To wszystko i wiele, wiele więcej czeka na Was w tym tomie!


Kiedy byłem dzieckiem, zobaczyłem w jednym z numerów magazynu „Kaczor Donald” reklamę serii „Strrrasza Historia” przybliżającej dzieciom różne makabryczne zagadnienia z przeszłości w formie zabawnych, lekkich ciekawostek. Chciałem wtedy poznać ten cykl, nie wyszło, ale w dorosłym życiu to nadrobiłem i muszę przyznać, że mimo lat, które siedzą na moim karku i wiedzy, jakiej przybyło mi przez ten czas, wciąż bawię się doskonale czytając te książki i wciąż czegoś jeszcze jestem w stanie się z nich nauczyć.


Wspominam o tym, bo „101 obrzydliwych faktów” to publikacja taka, jak „Strrraszna Historia” czy jej siostra bliźniaczka „Monstrrrualna Erudycja”. Celem autorki jest przekazanie nam wiedzy w sposób lekki, prosty, zabawny i pełen może i obrzydliwych, ale pociągających ciekawostek. Dzieci w końcu lubią niegrzeczne fakty, których w szkole nie uczą. A nawet jeśli są to rzeczy, jakich można dowiedzieć się z lekcji, chcą by były podane w atrakcyjny sposób i to właśnie dostają tutaj. Może nie jest to oryginalna forma, ale na pewno zawsze miła.


Tym bardziej, że tom ten to zbiór 101 informacji z różnych dziedzin. Są tu oczywiste gałęzie wiedzy, jak ciało czy rośliny, są te nieco mniej, są też najciekawsze rozdziały czyli „Dziwne (a przede wszystkim obrzydliwe) zwyczaje” i „Kupa i siki”. A wszystko to przedstawione w sposób prosty, przystępny i nieźle zlustrowany. A przy okazji dobrze wydany.


W skrócie: kolejna książka naukowa dla dzieci, która bawiąc uczy, ucząc bawi. Warto ją poznać, jeśli szukacie podobnych lektur. Na pewno się nie zawiedziecie.


Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.





1 komentarz:

  1. Świetna pozycja dla mojego Męża, i pewnie w przyszłości dla mojego Syna (obecnie 3 lata). Sama także Lubię dziwne ciekawostki.

    OdpowiedzUsuń