poniedziałek, 6 lipca 2020

Asteriks #2: Złoty sierp - Rene Goscinny, Albert Uderzo

W POSZUKIWANIU SIERPA


Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Asteriksie. Ten kultowy, obecny z nami od ponad pół wieku bohater doczekał się mnóstwa komiksów o swoich przygodach, filmów animowanych, czterech fabularnych obrazów kinowych i masy rzeczy, na których wymienianie nie ma miejsca i czasu. Liczy się tylko to, że przeniknął na stałe nie tyle do naszej popkultury, ile po prostu kultury i życia. I nie zrobił tego przypadkiem, a teraz powraca ze wznowieniami najsłynniejszych i najlepszych tomów swoich przygód. Jeśli więc jeszcze jakimś cudem nie czytaliście komiksów o przygodach dzielnych Galów, teraz macie znakomitą okazję zmienić ten ewidentny błąd.


W świecie podbitym przez Rzymian, jedynie wioska Asteriksa i Obeliksa opiera się najazdom wrogich wojsk. Wszystko dzięki magicznemu wywarowi, który daje im niezwykłą siłę. By go stworzyć, potrzeba niezwykłych zdolności druida Panoramiksa, a także znanych tylko jemu składników. Jednym z nich jest jemioła – najważniejszy element całości – a by ją ściąć, druid musi użyć złotego sierpa. I tu pojawia się problem, bo jego sierp się złamał! Co teraz? Trzeba zdobyć nowy, a by tego dokonać, Asteriks i Obeliks będą musieli udać się do Lutecji, gdzie wyrobem tego narzędzia zajmuje się kuzyn drugiego z nich, Ameriks. Proste? Nic bardziej mylnego! Ameriks został bowiem porwany i dopóki go nie ocalą, istnienie magicznego wywaru będzie zagrożone…


Jaki „Asteriks” jest wie chyba każdy. Bo, jak już zauważyłem na wstępie, trudno by ktoś nie zetknął się z postacią tak kultową. Tym bardziej, że filmy z jej przygodami zawsze były sporymi hitami – nieważne czy mowa o kolejnych animacjach, czy też adaptacjach fabularnych, wspartych całkiem niezłą obsadą zresztą („Złoty sierp” także pojawił się na ekranach w wersji animowanej). Co warto zauważyć, komiksowe przygody dzielnych Galów jak dotąd sprzedały się w liczbie 370 milionów egzemplarzy. Czy to dużo, czy mało, najlepiej pokazują listy komiksowych bestsellerów. Np. przygody takiego Supermana sprzedały się łącznie w 600 milionach egzemplarza, z tym, że „Asteriksa” jest tylko nieco ponad czterdzieści tomów, natomiast w przypadku Człowieka ze Stali pod uwagę wzięto wszystkie serie, a to dało łącznie 14 tysięcy zeszytów. Coś takiego potrafi zaimponować – i całkiem słusznie.


Ale nie ma się co dziwić. Seria traktująca o dzielnych Galach jest lekka, zabawna, wciągająca i przede wszystkim inteligentna. Jej niepowtarzalny humor będący wynikiem świetnych scenariuszy René Goscinnego, kupił serca milionów czytelników na całym świecie i w każdym wieku. I kupuje je nieprzerwanie od 1959 roku, chociaż twórców pierwowzoru nie ma już z nami na tym świecie. Tomy kontynuatorów też radzą sobie nieźle, ale to właśnie klasyka jest najlepsza, a „Złoty sierp” to zdecydowane jeden z najbardziej klasycznych i rozpoznawalnych reprezentantów serii.


Świetnie napisany, doskonale zilustrowany, nie przypadkiem stanowi także jedno z najlepszych dzieł w bogatym dorobku Goscinnego. Tu autor wspinał się na wyżyny pomysłowości i humoru, a Uderzo zilustrował to wszystko w genialny w swej prostocie sposób. I czy trzeba dodawać coś jeszcze? Takie komiksy chce się czytać, dobrze więc, że wśród nowości pojawiły się reedycje tylu tomów serii. Ja ze swej strony polecam gorąco.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza