niedziela, 5 lipca 2020

TOP 10

TOP 10


Rok 2019 dawno się skończył, czas podsumowań minął… ale nadszedł czas wakacji, polecania wszelkiej maści lektur, więc i Książkarnia przygotowała zestawienie najlepszych dzieł minionego roku. Poniżej czeka na Was krótka lista tytułów – nie wszystkie wydane zostały w tych dwunastu miesiącach, ale wszystkie trafiły wówczas na moją recenzencką tapetę. I wszystkie są dość świeżymi pozycjami, jeśli chodzi o rodzimy rynek wydalniczy. A zatem po kolei.


Top książki:

1)  Śniadanie mistrzów”, Kurt Vonnegut – Spośród licznych wznowień prozy Vonneguta, właśnie ta powieść okazała się najlepsza, najbardziej zjadliwa i jednocześnie najtrafniejsza. Czysta, ponuro-zabawna satyra, kontrowersyjna i nie dająca o sobie zapomnieć.
2)   Coś”, John W. Campbell – Klasyka horroru science ficiton. Może i pozbawiona większych ambicji, ale za klimat i za sam fakt polskiego (i to jakiego!) wydania się należało.
3)   Adjustment Day”, Chuck Palahniuk – Jedyna obcojęzyczna pozycja na liście. Po latach Palahniuk wraca do pisania powieści, serwując nam kawał świetnej satyry na nasz chory świat. Nie do końca spełnionej, ale i tak udanej.
4)  To”, Stephen King – Gdyby to nie było kolejne wznowienie, byłoby wyżej. Jedna z najlepszych książek Kinga, ostateczny test autora z powieści o potworach i rozliczenie z lękami wszelkiej maści. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana horrorów.
5)  Upadek Gondolinu”, J.R.R. Tolkien – Ostatnia z trzech wielkich opowieści w rozbudowanej formie rozwijających najważniejsze momenty „Silmarillionu”. I świetna książka dla miłośników Śródziemia.
6)  Maszyny takie jak ja”, Ian McEwan – Kawał świetnej, mądrej powieści, która pod płaszczykiem SF przemyca uniwersalne prawdy. Do tego dochodzi znakomity poziom literacki i świetne wydanie. Warto o wiele bardziej, niż 90% współczesnych powieści fantastycznych.
7) Zimowe nawiedzenie”, Dan Simmons - Dla jednych rozczarowanie, dla innych znakomita kontynuacja kultowej powieści. Krótka, nastrojowa i znakomicie napisana. Nie jest tak wybitna, jak część pierwsza, ale wciąż to po prostu świetny horror obyczajowy.
8) Śnieżna siostra”, Maja Lunde – Najpiękniejsza książka świąteczna od lat. Świetnie napisana, genialnie zilustrowana i pięknie wydana, dostarczy niezapomnianych wrażeń i dużym, i małym.
9) Ramen: Zupa szczęścia i miłości”, Tove Nilsson – Jedna z ciekawszych pozycji kulinarnych od dawna. Ma swoje minusy, mogłaby być obszerniejsza, ale dla miłośników ramenu to absolutne musisz to znać. I ile w tym ciekawych informacji.
10) Harry Potter i Czara Ognia (wydanie ilustrowane)”, J.K. Rowling – Kultowa powieść, która w nowej odsłonie nabiera jeszcze więcej magii. Warto po nią sięgnąć nawet jeśli macie na półce któreś ze starych wydań, bo ilustracja Kaya robią wielkie wrażenie. I jak pięknie wygląda samo wydanie!


Top komiksy superhero:

1)   Miracleman” – Nie jest to może pozycja, która wyszła w minionym roku, ale w minionym roku miałem okazję ją przeczytać. Zbiorcze wydanie zeszytów napisanych przez Moore’a to nie tylko najlepsza opowieść z serii, ale i jeden z najważniejszych komiksów w dziejach, genialnie dekonstruujący mit superbohaterów. I wciąż to jeden z tych komiksów, które wzbudzają kontrowersje po dziś dzień.
2)    Kick-Ass” – Millara albo się kocha, albo nienawidzi. „Kick Assa” jednak nie sposób nie kochać, bo to najlepsza zabawa mitem superhero od czasu, kiedy Moore i Miller rewolucjonizowali komiks. I coś, co każdy miłośnik opowieści graficznych powinien przeczytać.
3)    Hellblazer” Briana Azzarello, tom 1 – Najlepszego „Hellblazera” zrobił Garth Ennis, ale Azzarello nie zostaje za nim daleko w tyle. Rewelacyjna opowieść o więzieniu i podróży przez chore zakamarki USA. Robi wrażenie.
4)    Punisher Max”, tom 7 – Ze wszystkich „Punisherów” Ennisa (bo te są najlepsze) ten tom stanowi nie tylko kwintesencję serii, ale też i najbardziej zróżnicowany. Dowiadujemy się tu, jak wyglądała młodość Punishera i jego koniec, poznajemy lżejsze historie komediowe, mocne one-shoty i wojenne miniserie. Perełka.
5)   Transmetropolitan” – co prawda w roku 2019 wydane zostały tylko dwa ostatnie tomy serii, ale ponieważ nie ma sensu czytać jej bez znajomości reszty, polecam całość. A warto ją przeczytać od deski do deski, bo to mroczna, gorzka i pełna buntu opowieść o walce o prawdę. I jeszcze ci bohaterowie, wśród których nie ma nikogo pozytywnego.
6)  Hellboy”, tomy 5+ - finał opowieści o Piekielnym Chłopcu ma co prawda kilka naciąganych elementów, ale rewelacyjny klimat, tempo i iście epicka akcja gwarantują zabawę na naprawdę wysokim poziomie.
7) Superman: Co się stało z człowiekiem jutra?” – W czasach, kiedy „Superman” by kiczowaty, Alan Moore stworzył wybitne dzieło, którego do dziś nikt nie zdołał pobić. Trzy krótkie opowieści ukazujące koniec Człowieka ze Stali i poruszające wydarzenia z jego życia. Echa tych historii do dziś odbijają się w całym uniwersum DC.
8) Daredevil (Frank Miller)”, tom 2 – To nie „Daredevil” przyniósł sławę Frankowi Millerowi, a Frank Miller wyniósł tę serię na wyżyny i zapewnił sobie miejsce w dziejach komiksu. Ten tom natomiast oferuje niemal wszystkie najlepsze i najważniejsze zeszyty, jakie autor stworzył dla serii. Nie znać nie wypada.
9) Doom Patrol”, tom 1 – DC-owska wersja X-Menów w rękach Granta Morrisona stała się prawdziwym arcydziełem, szalonym, pełnym symboliki i niezwykłych pomysłów. Może i większość dzieł tego twórcy jest jedynie niewyszukaną rozrywką, ale ten komiks pokazuje, jaki czasem drzemał w nim geniusz.
10)  Planetary”, tom 2 – Kolejna świetna seria Ellisa. Dobrze pomyślana, zbudowana z zabaw znanymi wątkami i konwencjami. Taki odpowiednik „Ligii Niezwykłych Dżentelmenów” osadzonej w bliższych nam czasowo realiach.


Top inne komiksy:

1)  Ghost World” – Wznowienie „Ghost World” to bodajże najlepszy komiks, jaki ukazał się na naszym rynku w minionym roku. Genialna opowieść o dojrzewaniu i szukaniu swojego miejsca w świecie. Z każdym czytaniem porusza coraz bardziej.
2)  Fistaszki zebrane: 1989-1990” – „Fistaszki” to klasyka i klasa sama w sobie. Genialny humor i filozofowanie. Rzecz dla każdego, niezależnie od wieku.
3)   Mity Cthulhu” – Wydawało się, że to tylko kolejny komiks o Cthulhu, ale genialna szata graficzna wyniosła go na prawdziwe wyżyny, czyniąc najlepszą z graficznych powieści adaptujących mitologię Lovecrafta.
4) Kaczogród”, tomy 4+ - Wybrać jeden tom „Kaczogrodu” Cara Barksa, to skrzywdzić wszystkie pozostałe? Każdy trzyma bowiem ten sam rewelacyjny poziom, dostarczając wyśmienitej rozrywki czytelnikom niezależnie od wieku. I ile w tym głębi i prawdy!
5) Arab przyszłości” – Oto największe z dzieł przybliżających nam życie na Bliskim Wschodzie. Mocna, poruszająca i odważna opowieść o świecie, który jest nam tak daleki, jak bliski. Potrafi przerazić.
6)  Royal City” – Połączenie horroru i opowieści o tajemnicach małego miasteczka, z życiowymi problemami i historią o dojrzewaniu. Jedna z najlepszych prac Jeffa Lemire’a.
7)   Aliens: Bunt” – Ze wszystkich opowieści o Obcych wydanych w 2019 roku w naszym kraju, „Bunt” to najlepsza, najbardziej dynamiczna i ciekawa historia. I jednocześnie bardzo bliska filmowym klimatom, a tego z okazji 40-lecia istnienia serii było nam trzeba.
8) Mikołajek: Jak to się zaczęło” – Zanim były książki o Mikołajku, istniał ten komiks. Może prostszy, ale jakże ujmujący i śmieszący. Dla miłośników twórczości Goscinnego, absolutne musisz-to-znać.
9)  Deadly Class” – Przypowieść o szkolnych problemach ukazana w krzywym zwierciadle placówki, gdzie dzieci uczą się na morderców. Mocne, klimatyczne i wciągające, jak diabli. Bodajże najlepsze dzieło Remendera.
10) Paper Girls”, tom 5 – Świetna opowieść osadzona w klimacie książek Stephena Kinga i „Stranger Things”. Może i z czasem nieco się rozmywa, pod względem fabularnym, ale każdy miłośnik SF lat 80. XX wieku koniecznie powinien ją poznać.


Top mangi:

1)  Dobranoc, Punpunie” – Inio Asano w szczytowej formie. Mocna opowieść o dzieciństwie, miłości, rodzinnych problemach i szokujących tajemnicach. Brudne, sentymentalne, ale zarazem odarte z sentymentów dzieło dla dorosłych.
2)  Rycerze Sidonii”, tom 15 – Wielki finał „Sidonii”. Seria co prawda oparta jest na motywach znanych doskonale z „Neon Genesis Evangelion”, ale i tak broni się wyśmienicie. I ten niezapomniany klimat.
3)   Ayako” – Osamu Tezuka w poważnym, mocnym i odważnym wydaniu. Zaangażowana manga, która zadowoli miłośników opowieści obyczajowych, jak i thrillerów.
4)  20th Century Boys. Chłopaki z dwudziestego wieku” – Jedno z mangowych arcydzieł. Poruszająca, sentymentalna opowieść SF, która zachwyca na każdym polu.
5)   Yotsuba!” #5 – Tę serię albo się kocha, albo… uwielbia. Innej opcji nie ma. Genialna komedia o nierozgarniętym dziecku, które na swój sposób odbiera świat i ludzi. Uzależnia.
6)  Saga Winlandzka”, tom 5 - Makoto Yukimura stworzył najlepszą opowieść o wikingach, jaką czytałem. Nic dodać, nic ująć.
7) Atelier spiczastych kapeluszy” – Bardzo europejska w swym wykonaniu manga o czarodziejach. Genialna szata graficzna nadrabia wszystkie niedociągnięcia fabularne.
8)  Bakuman”, tom 17+ - Wybitna seria o tworzeniu… mangi. Co prawda bliżej finału straciła nico ze swej siły, ale i tak każdy powinien ją poznać.
9)  Ku twej wieczności”, tom 5+ - Genialnie narysowana seria fantasy. Fabularnie też udana, chociaż autorka powtarza wciąż te same motywy.
10) Utsubora” – Zakasująco udany mangowy thriller o pisarzu, samobójczyni i jej siostrze. Tajemniczy, kobieco delikatny, klimatyczny. Warto poznać.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza