środa, 28 kwietnia 2021

Kakegurui: Szał hazardu #9 - Homura Kawamoto, Toru Naomura

UKŁADY

 

„Kakegurui” to najbardziej uzależniająca manga na rynku. Manga o hazardzie, która sama wciąga niczym rozgrywka pokera i dostarcza podobnych wyzwań. A wszystko to w dynamicznym, pełnym niebezpieczeństw i czasem jakże sadystycznego uroku shounenie, który oferuje wszystkie gatunkowe elementy, odświeżone jednak i przeniesione na grunt, który okazał się nieoczekiwanie być wręcz stworzony dla tego typu historii.

 

Gra o najwyższą stawkę, jaką są szkolne wybory, trwa. Czy w tej sytuacji można komuś zaufać? Zasady są jasne, ale czy na pewno nie można tego wykorzystać? Mary ma zastąpić Yumeko w walce z siostrami Inbami-Yobami, ale musi wejść w okład z Ririką. Co z tego wyniknie?

 

Z jednej strony „Kakegurui” może wydawać się dość nietypowym shounenem, ze względu na tematykę. Z drugiej jednak… Spójrzcie sami, co my tu właściwie mamy: schemat szkoła plus walki jest tak typowy dla tego typu mang, że już będący kliszą. Owszem, nie ma tu bohatera-wybrańca, a bohaterka, ale nie zmienia to faktu, że na stronach nie brak solidnej dawki erotyzujących scen i seksownych bohaterek, do tego mamy ciekawie nakreślonych wrogów, którzy wrogami tak do końca nie są, bo niewiele różnią się do głównej bohaterki. Najważniejsze jednak pozostaje to, że dzięki mistrzowskiemu budowaniu napięcia „Kakegurui” wciąga i angażuje czytelnika.

 


Nawet takiego, który za hazardem nie przepada. Bo ja jakimś fanem nie jestem. Lubię gry, ale dla rozrywki. Czasem niezobowiązująco pomęczę coś na komputerze (najczęściej „Worms”, „Tomb Raidera” albo „Serious Sama”), czasem zagram w jakąś karciankę czy planszówkę, czasem odprężę się przy pasjansie napoleońskim albo jakimś innym, skłaniającym do myślenia rozkładzie… Ale to tyle. A jednak „Kakegurui” mnie porwało, zachwyciło i zachwyca nadal. I zachwycać też będzie nadal, bo seria cały czas trzyma ten sam znakomity poziom.

 


Całość zaś wieńczą świetne ilustracje. Nieco bardziej realistyczne i mroczne, niż to zazwyczaj w shounenach bywa, ale wpadające w oko i doskonale oddające wszystkie aspekty opowieści, od brutalności, przez zwyczajność i słodycz, po łagodną erotykę. Do tego mamy świetne wydanie i dobrą cenę. Ja ze swej strony polecam i niecierpliwie czekam na kolejne części

 

Dziękuję wydawnictwu Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz