Pojedynczych opowiadań recenzować nie ma zazwyczaj
sensu. Chyba, że ich sieciowe czy magazynowe wydanie to jedyna wersja dostępna
na rynku i nic nie zapowiada by miało się to zmienić. Tak jest z dostępnym od
kilku lat za darmo w sieci – także po polsku – opowiadaniem Kinga pt. „Laurie”.
Opowiadaniem, które ciężko uznać za zbyt odkrywcze ani tym bardziej za coś wyróżniającego
się in plus w dorobku mistrza horroru. Nadal jednak to opowiadanie warte
poznania i polecenia fanom Króla.
Lloyd u boku żony spędził czterdzieści lat, a teraz
został sam. By po śmierci ukochanej nie pozostał samotny, siostra wymusza w
niego psa, którym mężczyzna ma się zaopiekować. Początkowo niepewny zwierzęcia
Lloyd, powoli przywiązuje się do niego, ale nie wie jeszcze, co los szykuje dla
niego…
Jesień życia to jeden ze stałych tematów Kinga. Psy?
Ileż razy pojawiały się w tle, a ile razy były sprawcami całego zła, jak w
Cujo? Opiekowanie się pupilem? Strata żony albo kogoś bliskiego? Te motywy, chociaż
przecież należą do stałego repertuaru twórców wszelkiej maści, w wypadku prozy
Kinga wydają się być szczególnie wyeksploatowane. Głównie dlatego, że wciąż
porusza je w konkretny sposób, za pomocą wciąż tych samych zabiegów stylistycznych
i fabularnych i… Tak, nie mylicie się, nie inaczej jest w przypadku „Laurie”.
To opowiadanko jest proste, nic w nim nie zaskakuje,
ale też i nie rozczarowuje. Opowieść o człowieku, który nie chce psa, ale
przywiązuje się do niego, a potem… (nie będę nic zdradzał, chociaż naprawdę zdradzać
nie ma tu co) choć złożona z samych schematów, jest dobrze napisana, przyjemna
w odbiorze i ma w sobie sporo uroku. Trochę za dużo tu takiej typowej dla
familijnych opowieści nuty, połączonej z pewnym nawet dydaktyzmem (wiem, że
dydaktyzm do horroru pasuje, szczególnie na tle kingowej tezy o konserwatywnej
naturze opowieści grozy, ale tu, jak w większości dzieł autora z ostatnich lat
po prostu jest zbyt łopatologiczny), ale za to przyjemny jest nastrój panujący
na stronach.
Przeczytać zatem można. Nawet trzeba, skoro rzecz
jest dostępna za darmo. Ale bardziej to rzecz dla zagorzałych fanów Kinga albo opowieści
tego typu, niż kogokolwiek innego.

Komentarze
Prześlij komentarz