STAN
WOJENNY
Pierwszy zeszyt kolorowego „Osiedla Swoboda” był
swoistym pomostem pomiędzy nowym i starym. Drugi wprowadził sensacyjną akcję,
trzeci namieszał jeszcze bardziej, a teraz fabuła nadal się komplikując celuje
w klimaty niemalże postapo. Postapo polskie, gdzie ludzie nie wymarli, ale
egzystują w swoistym stanie wojennym, organizując ruch oporu i walcząc o to, w
co wierzą. Dla mnie bez dwóch zdań najlepszy moment całego drugiego, kolorowego „OS” - i mamy tu dodatkową planszę (na czwartej stronie okładki), która w zbiorczaku się nie znalazła.
Mija pół roku ,Szopa wychodzi z Metalove i odkrywa,
jak pod jego nieobecność zmieniło się Osiedle. A zmieniło konkretnie, mocno i nie w dobrą stronę. Na ulicach krążą zamaskowani ludzie Drwala –
oficjalnie straż obywatelska, w rzeczywistości dilerzy, którzy pod płaszczykiem dobroczynnej działalności dystrybuują twardą chemię/ Wiraż, wraz ze swoją z ukochaną
Mariolą, odgrywa partyzanta, którego wszyscy mają za niegroźnego wariata, a... A psia zemsta Dźwiedzia wreszcie się dokonuje. Ale jak
Szopa odnajdzie się w tym wszystkim? I co na niego czeka?
Tymczasem Ali rozbija O.P.O. w Parku Trzech Stawów.
Roland jako jedyny ucieka z zasadzki. Krieg zostaje zmasakrowany i zabrany, a
Dozorca postrzelony w brzuch. Ale całe to wydarzenie doprowadza do odkrycia
największej tajemnicy Dozorcy. To nie ona jednak może zmienić wszystko, a
kamera wideo, która trafia przypadkiem w ręce Niedźwiedzia…
Czwarty zeszyt serii „OS” to komiks, który niemal
zupełnie odszedł od produktywnych korzeni. Co, mimo sarkania niektórych
zagorzałych fanów, wcale nie oznacza złej historii. Ba! Dostajemy tu jedno z
najlepszych „Osiedli” od lat. Całkiem odświeżone, emocjonujące, jeśli lubi się
sensacyjne klimaty i zaskakujące. Owszem Śledziu zdrowo tu przegina, jeśli
chodzi o postać Dozorcy, aż można zgrzytać zębami, ale co zrobić. Taką miał
wizję i nawet jeśli ten jej fragment mnie nie kupuje, bo jakoś nie pasuje do postaci (zmienia się tu Dozorca, zmienia, a nie powinien), a i kłóci się z prezentacją jej w starych epizodach, gdzie mieliśmy retrospekcje, cała reszta do mnie
trafia.
Jeśli chodzi o drugi odcinek „New Kids on the
Block”, akcja kręci się dalej wokół Commodore'a, gdzie wgrała się kaseta, ale
potrzebne jest hasło... Jak je znaleźć? I jakie będą konsekwencje jego
wprowadzenia?
Wszystko to razem wzięte splata się w dobry komiks
akcji. Sensacyjny thriller podlany swojskimi klimatami i wspomagający go
sentymentalny horror SF osadzony w realiach polskiego blokowiska przełomu lat
80. i 90. XX wieku składają się na naprawdę dobrą rzecz. Aż żal, że przy
zbiorczym wydaniu „OS 2” nie wznowiono też „NKOTB”, bo to dobra historia, ale
kto wie, może kiedyś doczekamy się jej powrotu wraz z kontynuacją, o której
mówiło się już jakiś czas temu.



Komentarze
Prześlij komentarz