Osiedle Swoboda #4 - Michał Śledziński, Karol ‘KRL’ Kalinowski

STAN WOJENNY


Pierwszy zeszyt kolorowego „Osiedla Swoboda” był swoistym pomostem pomiędzy nowym i starym. Drugi wprowadził sensacyjną akcję, trzeci namieszał jeszcze bardziej, a teraz fabuła nadal się komplikując celuje w klimaty niemalże postapo. Postapo polskie, gdzie ludzie nie wymarli, ale egzystują w swoistym stanie wojennym, organizując ruch oporu i walcząc o to, w co wierzą. Dla mnie bez dwóch zdań najlepszy moment całego drugiego, kolorowego „OS” - i mamy tu dodatkową planszę (na czwartej stronie okładki), która w zbiorczaku się nie znalazła.


Mija pół roku ,Szopa wychodzi z Metalove i odkrywa, jak pod jego nieobecność zmieniło się Osiedle. A zmieniło konkretnie, mocno i nie w dobrą stronę. Na ulicach krążą zamaskowani ludzie Drwala – oficjalnie straż obywatelska, w rzeczywistości dilerzy, którzy pod płaszczykiem dobroczynnej działalności dystrybuują twardą chemię/ Wiraż, wraz ze swoją z ukochaną Mariolą, odgrywa partyzanta, którego wszyscy mają za niegroźnego wariata, a... A psia zemsta Dźwiedzia wreszcie się dokonuje. Ale jak Szopa odnajdzie się w tym wszystkim? I co na niego czeka?

Tymczasem Ali rozbija O.P.O. w Parku Trzech Stawów. Roland jako jedyny ucieka z zasadzki. Krieg zostaje zmasakrowany i zabrany, a Dozorca postrzelony w brzuch. Ale całe to wydarzenie doprowadza do odkrycia największej tajemnicy Dozorcy. To nie ona jednak może zmienić wszystko, a kamera wideo, która trafia przypadkiem w ręce Niedźwiedzia…


Czwarty zeszyt serii „OS” to komiks, który niemal zupełnie odszedł od produktywnych korzeni. Co, mimo sarkania niektórych zagorzałych fanów, wcale nie oznacza złej historii. Ba! Dostajemy tu jedno z najlepszych „Osiedli” od lat. Całkiem odświeżone, emocjonujące, jeśli lubi się sensacyjne klimaty i zaskakujące. Owszem Śledziu zdrowo tu przegina, jeśli chodzi o postać Dozorcy, aż można zgrzytać zębami, ale co zrobić. Taką miał wizję i nawet jeśli ten jej fragment mnie nie kupuje, bo jakoś nie pasuje do postaci (zmienia się tu Dozorca, zmienia, a nie powinien), a i kłóci się z prezentacją jej w starych epizodach, gdzie mieliśmy retrospekcje, cała reszta do mnie trafia.


Jeśli chodzi o drugi odcinek „New Kids on the Block”, akcja kręci się dalej wokół Commodore'a, gdzie wgrała się kaseta, ale potrzebne jest hasło... Jak je znaleźć? I jakie będą konsekwencje jego wprowadzenia?


Wszystko to razem wzięte splata się w dobry komiks akcji. Sensacyjny thriller podlany swojskimi klimatami i wspomagający go sentymentalny horror SF osadzony w realiach polskiego blokowiska przełomu lat 80. i 90. XX wieku składają się na naprawdę dobrą rzecz. Aż żal, że przy zbiorczym wydaniu „OS 2” nie wznowiono też „NKOTB”, bo to dobra historia, ale kto wie, może kiedyś doczekamy się jej powrotu wraz z kontynuacją, o której mówiło się już jakiś czas temu.

Komentarze