czwartek, 12 lutego 2015

Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści - Stephen King

"Wszytko jest względne" to po kultowej "Nocnej zmianie", wspaniałej "Szkieletowej załodze" i nieudanych "Marzeniach i koszmarach" czwarty zbiór opowiadań Kinga i trzeba od razu to powiedzieć: NAJLEPSZY. Na 14 zawartych w nim opowiadań 5 to dzieła niemal genialne ("Wywiozą ci wszystko, co kochasz", "Teoria zwierząt domowych L.T", "Obiad w Gotham Cafe", "To wrażenie można nazwać tylko po francusku" i "Szczęśliwa Moneta"), 5 bardzo dobrych ("Prosektorium numer cztery", "Człowiek w czarnym garniturze", "Śmierć Jacka Hamiltona", "W sali egzekucyjnej" i "Jazda na kuli"), 2 średnie ("Siostrzyczki z Elurii" i "1408") i tylko jedno naprawdę schrzanione ("Drogowy wirus zmierza na północ"). 


Składa się to na zbiór wspaniały, różnorodny i mocny. Groza wyszła w nim średnio,a le opowiadania obyczajowe to prawdziwe perełki i jedne z najlepszych krótkich form w dorobku Kinga, pełne prawd o związkach, miłości i seksie, które przeczytać po prostu trzeba.
Osobną sprawą jest kwestia nawiązań do twórczości Króla, bo tych jest po prostu cała masa i stali czytelnicy będą zachwyceni. A dla fanów "Mrocznej Wieży" King przygotował dwie bardzo udane wycieczki do tego świata.
Po prostu przepyszna uczta. Mniam.


P.S. Sporym rozczarowaniem było dla mnie opowiadanie "1408", bo chyba po raz pierwszy zdarzyło mi się w twórczości Kinga, żeby film był lepszy od opowiadania. Szkoda.

2 komentarze:

  1. Moje ulubione! I najlepsza Jazda na kuli i To wrażenie można nazwać tylko po francusku. Wracam do nich dość często :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda,wybaczam Ci film lepszy wyszedł niż opowiadanie,co nie zmienia faktu,że reszta jest doskonała.
    Król jest jeden li i jedynie ;)

    OdpowiedzUsuń