czwartek, 14 czerwca 2018

Jurassic World 2. Stwórz raptora - Katrina Pallant

ZŁÓŻ SWOJEGO DINOZAURA


Jak chyba każdy przedstawiciel mojego pokolenia, będąc dzieckiem uległem fascynacji dinozaurami. Wywołała ją oczywiście moda zapoczątkowana przez film Spielberga "Park Jurajski", oparty na powieści Michaela Crichtona, a teraz - równo ćwierć wieku od jego premiery - do kin wchodzi piąta już część. "Jurassic World: Upadłe królestwo", bo o nim mowa, to typowy hollywoodzki hit i jak na tego typu kino przystało, wspiera go cała masa gadżetów i książek. Jedną z nich, oferująca na dodatek ciekawy gadżet, jest właśnie ta publikacja, która z pewnością spodoba się wszystkim młodym miłośnikom "Jurajskiego Świata".


Zanim jednak konkretnie przyjrzę się niniejszej książeczce, rzućmy chwilę okiem na treść filmowych hitów. Cała historia zaczęła się od tego, że pewien naukowiec znalazł sposób na sklonowanie dinozaurów. Tak narodził się Jurajski Park, swoiste zoo z dinozaurami, zanim jednak świat mógł zyskać do niego dostęp, doszło do tragedii, która przekreśliła istnienie parku. Przynajmniej do czasu, po wielu latach kolejni naukowcy i potentaci biznesowi zdołali jednak opanować problemy i stworzyć w pełni funkcjonujący Jurassic World. Jak się możecie domyślić, także tu pojawiły się problemy, atrakcja turystyczna została zamknięta, ale dinozaury przetrwały. I teraz grozi im wybuch wulkanu...


Historie o dinozaurach to jedna z tych rzeczy, których nie potrafię omawiać bez włączania w to sentymentalnej nuty. W końcu były moją pierwszą prawdziwą pasją i podczas gdy rówieśnicy chcieli zostać policjantami, strażakami etc., ja marzyłem o karierze paleontologa (a przy okazji rysownika komiksów, ale to temat na zupełnie inną opowieść). Zbierałem wtedy figurki wymarłych gadów, komiksy o nich, książki... Regularnie kupowałem też magazyn "Dinozaury", a ten oferował szansę zbudowania własnego szkieletu jednego z nich. Dlatego z taką radością rzuciłem się na niniejszą publikację i nie żałuję.


Największą jej atrakcją jest oczywiście szansa złożenia własnego dinozaura. Całkiem ładnego zresztą, realistycznego jak na kartonową składankę i dużych rozmiarów (32 cm szerokości i 33 cm długości). Jak sobie z nim poradzić, pokazuje książeczka, do której dołączony jest model, ale znajdziecie w niej także przybliżenie treści filmu i garść informacji o dinozaurach. A wszystko to bogato ilustrowane kadrami z kinowego hitu.


Do tego publikacja została bardzo ładnie wydana. Mamy twarda oprawę, kredowy papier i dobrą jakość druku. Dzieci – i dorośli składający z nimi model – będą bawić się naprawdę znakomicie, a przy okazji wszyscy dowiedzą się kilku ciekawych rzeczy. Polecam.


A wydawnictwu Egmont dziękuję za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza