poniedziałek, 2 lutego 2015

Agent J-23 - Andrzej Zbych, Mieczysław Wiśniewski


Rok 1939. Trwa Druga Wojna Światowa. Z obozu ucieka Staszek Moczulski i trafia do Rosjan. Ci wykorzystując jego niezwykłe podobieństwo do schwytanego właśnie niemieckiego kapitan, Hansa Klossa, a także znajomość języka wroga, wysyłają go jako Hansa, by dla nich szpiegował…


Kultowy komiks na podstawie kultowego serialu. Swoją drogą książka z opowiadaniami o Klossie także powstała. I choć twórcom wypominano aż nazbyt oczywistą inspirację pewnym radzieckim dziełem, na przygodach Klossa wychowało się kilka pokoleń. Komiks powstał w roku 1971 i… No właśnie, jakie jest to kultowe dzieło?


Gdyby był to serial telewizyjny, powiedziałbym, że story jest na wysokim poziomie, ale teleplay już szwankuje. Pomysł bowiem jest naprawdę świetny, zwroty akcji zaskakują, klimat buduje ciekawe emocje. Ale ze względu na ograniczoną ilość stron, zostało to skondensowane do maksimum, psując nieco efekt. Z drugiej strony, twórcy zrobili co mogli, by jakoś to poskładać, więc nie należy zbytnio sarkać na całość. Szczególnie, że dodano tutaj nieco satyry względem pierwowzoru.


Rysunki też są niezłe. Kloss wygląda jak odgrywający go, zmarły niedawno, Stanisław Mikulski, całość – szczególnie maszyny i plenery – jest dopracowana. Trochę zabrakło dobrego koloru i szczegółów w tle, więcej czerni także by nie zaszkodziło, ale jak na czasy, w których całość powstała, i tak jest znakomicie.


Dlatego komiksowego Klossa warto jest poznać, bo to dzieło kultowe. I nawet propagandowe treści nie straszą w nim aż tak bardzo.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza