niedziela, 17 stycznia 2016

Secret Wars #8: Under Siege - Esad Ribic, Jonathan Hickman


OBLĘŻENIE


Po słabszym, wysilonym jakby zeszycie siódmym, historia nabiera tempa. Do czego jednak w ostateczności doprowadzą Tajne Wojny?


Oblężenie zamku Dooma trwa. Na miejscu zjawia się coraz więcej wojowników, w tym także i Reed Richards ze swoją ekipą. Thing niszczy statek Maestro, szykując się do ataku na zamek, jednak na jego drodze staje kierowany przez Franklina Galactus. Jaką decyzję podejmie Thing?


Ginie kilka znaczących postaci, nie mniej wątek nie zastaje zakończony. Oblężenie trwa, wielka bitwa także. Jest dobrze, ale nie rewolucyjnie. Dobra zabawa przeradza się jedynak w pytanie czy twórcy zdołają należycie wybrnąć z tematu zniszczenia multiversum i planety-zlepka wszystkich ocalałych fragmentów światów. Koniec jest bliski, ale niewiele z tego wynika, bo tak naprawdę nie ma o co się bać. Nie czuć należytego zagrożenia, nie ma także obaw o losy kogokolwiek.


Udana strona graficzna podtrzymuje dobrze całość, ale z ostateczną konkluzją jak zawsze trzeba wstrzymać się do finału.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza