środa, 27 czerwca 2018

Start. Design dla nastolatków / Oceń to - Chip Kidd

DESIGN I OCENIANIE DLA KAŻDEGO


Jeśli czytacie moje recenzje, wiecie o mnie to i owo. Domyślacie się więc pewnie dlaczego sięgnąłem po niniejsze pozycje. Sprawa jest prosta, design sam w sobie nie szczególnie mnie fascynuje, ale jako człowiek, który od najmłodszych lat kochał rysować, siłą rzeczy musiałem liznąć temat. Czy na tyle, bym z zainteresowaniem złapał za te dwie pozycje? Pewnie nie, ale przekonały mnie dwie rzeczy. Mniej istotną był fakt, że miałem już kontakt z publikacjami TED i było to przyjemne doświadczenie, bardziej znaczący okazał się jednak fakt, że Kidd odwołuj się tu również do sztuki komiksu, a wystarczy rzucić okiem na recenzje na moim blogu, by wiedzieć, jak bardzo cenię tę gałąź sztuki. Ale nie żałuję, bo to naprawdę ciekawe pozycje, nieskomplikowane, łatwo przyswajalne i wciągające. I niech nie odstrasza Was podtytuł "dla nastolatków", bo oba tytuły spodobają się - i przydadzą - nie tylko im.


Treść. Co właściwie można w takim przypadku napisać o treści? Niezbyt wiele – design czy jak ktoś woli projektowanie to hasło, które rozumie się samo przez się. Jeśli nie, autor podaje swoją definicję: „to celowe planowanie, w wyniku którego formy, obrazy, słowa i znaczenia zostają połączone w taki sposób, by dało się osiągnąć konkretny cel”. Ale jakie słowa, jakie obrazy, formy i znaczenia i jak osiągnąć ów konkretny cel? O tym właśnie opowiada Chip Kidd (nie jest to jego prawdziwe nazwisko, ale dobry pseudonim to także element sztuki designu), który krok po kroku oprowadza nas po tej dziedzinie sztuki i pokazuje piękno, niezwykłość i kulisy nawet najbardziej denerwujących reklam.


Wybaczcie, że będzie to recenzja zbiorcza dwóch książek, ale ponieważ obie dotykają tej samej tematyki, utrzymują taki sam poziom i zrobione są przez jednego autora, byłbym zmuszony do powtarzania tych samych rzeczy, a nie o to przecież chodzi. Zarówno „Design dla nastolatków i nie tylko” jak i „Oceń to” to pozycje wzajemnie się uzupełniające, a zarazem doskonale nadające się do samodzielnej lektury, z których wniosek płynie jeden: „Cokolwiek robisz, nie mów stop”.


Ok, ale co dokładnie znajdziecie w środku? Przystępne przybliżenie idei designu, z którym spotykamy się w naszym życiu. TED to zresztą inicjatywa, która ma nam w taki właśnie sposób podawać wszelkie zagadnienia pomagające zrozumieć świat i jego funkcjonowanie. To mówi wszystko i wszystko to jest tutaj. W „Designie” dowiadujemy się, jakie znaczenie ma interlinia, powtórzenia, wzory, wartość DPI obrazu, kroje pisma, kolory plakatów… Długo można by wymieniać. Kidd, autor ponad 1000 okładek do książek pokazuje nam kiedy lepiej jest uprościć grafikę, a kiedy pójść w detale. Dowiecie się czym jest przestrzeń negatywna, a czym kerning, do czego przydaje się asymetria i jak kreatywnie wykorzystać pomniejszanie i powiększanie. Ba, autor zabiera nas nawet w podróż w czasie, sięgając do ciekawostek historycznych.


W przypadku „Oceń to”, stajemy przed wyzwaniem, któremu codziennie, najczęściej nieświadomie stawiamy czoła. Ocenianie to coś, bez czego nie toczy się życie. Pierwsze wrażenie, któremu ulegamy, głębsza analiza, której poddajemy wszystko – dotyczą one nie tylko dzieł sztuki, ale też ludzi czy wydarzeń. Nie należy oceniać książki po okładce, ale – jak słusznie zauważa Kidd – to właśnie robimy, a on pokazuje nam mechanizmy za tym się kryjące. Pomaga nam zrozumie wszystko i świadomie podejść do tej kwestii, za przykład biorąc jeden, zwyczajny zdawałoby się dzień. Tu także sięga do ciekawostek i historii, bardzo zagłębia się też w swoje życie i pasje i zachęca byśmy pochylili się nawet nad rynsztokiem, bo i tam można znaleźć niejedną fascynującą rzecz.


Wszystko to Chip Kidd serwuje nam w sposób prostu, przystępny i wciągający. Nie rozwleka się, nie przynudza, nie przybiera też mentorskiego tonu – po prostu zabiera nas na fascynującą wyprawę w głąb tego, z czym na co dzień mamy do czynienia, ale nie przywiązujemy do niego wagi. Te dwie książki (jednak wielkości albumu, druga w sam raz do schowania w kieszeni, obie bardzo ładnie wydane) choć trochę zmienią nasz odbiór świata i nauczą niejednego nie tylko nastolatków. Każdy, kogo interesuje sztuka, z pewnością powinien rzucić na nie okiem, a potem raz jeszcze rozejrzeć się wokoło – efekty mogą być naprawdę fascynujące.


Dziękuję wydawnictwu Mamania / Relacja za udostępnienie egzemplarzy do recenzji.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza