sobota, 15 maja 2021

Plunderer #14 - Suu Minazuki

TRZY WIEKI PODZIAŁU

 

Manga „Plunderer” powoli zbliża się do końca. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie, bo w chwili, gdy piszę te słowa, na rynku japońskim dostępnych jest już siedemnaście tomików, a kolejne rozdziały wciąż się ukazują i właśnie odcinkowa wersja tej historii dotarła do rozdziału, który otwierać będzie tom dziewiętnasty. My cieszymy się dopiero częścią czternastą, ale „cieszymy” to najlepsze określenie, bo cykl ten jest naprawdę znakomity i gwarantuje wyśmienitą rozrywkę wszystkim miłośników shounenów.

 

Bunt Baron Pościgu, Sonohary, nie trwa długo. Uczniowie klasy A łapią ją i… Właśnie, co z nią będzie? I tu na scenę wkraczają Douan i Rihito, którzy chcą ją ocalić. Tak zaczyna się zjednoczeni dwóch osób, które podzieliły trzy wieki…

 

„Plunderer” to seria, która na początku nie kupiła mnie tak bardzo, jak teraz mogłoby się to wydawać. Bo i zaczęła się niepozornie. Ot shounen, majteczkowy bitewniak, gdzie ładne dziewczyny obdarzone przez naturę kopią się z wrogami, ukazując nam to, co skrywają pod spódniczkami. Był fajny klimat, było trochę krwi i intrygujący świat, ale nie zapowiadało się na to, by wyszło z tego coś fascynującego. A jednak.

 

Co się zmieniło? Okazało się, że za całością stoi wielka tajemnica, a raczej całe multum wielopoziomowych tajemnic, odkrywanych nam z czasem krok po kroku, ale w dawkach, które tylko podsycały naszą ciekawość. Do tego doszła świetna akcja, brutalność, mrok, rozbudowywany klimat, jeszcze lepiej ukazana mechanika świata… Wszystko to okazało się spójne, dobrze ze sobą splecione i jeszcze lepiej przemyślane.

 


I takie pozostaje po dziś dzień. Jednocześnie jest tu też wszystko to, co było na początku, a zatem i majteczki, i walki i humor także, o którym nie wspomniałem, a który stanowi nieodzowną część całości. Wieńczą do skonałem rysunki, w których mamy i realizm, i świetny klimat, i doskonałą dynamikę i wreszcie także sporo uroku i lekkości.

 

Wszystko to razem wzięte daje znakomity produkt finały. Rzecz wartą poznania i polecenia. Każdy miłośnik shounena i fantastyki, połączonej z akcją, z najdzie tu coś dla siebie.

 

Dziękuje wydawnictwu Waneko za udostępnienie egzemplarza do recenzji.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz