Superman #3: Doomsday powraca – Dan Jurgens, Jerry Ordway, Louise Simonson, Roger Stern, Karl Kesel, Dennis Janke, Tom Grummett, Jackson Guice, Travis Moore, Chris Batista, Gil Kane
BLAST FROM THE PAST
Starcie Supermana z Doomsdayem po polsku po
raz pierwszy (bo już kilka tych wydań było), ukazało się w roku 1995.
Poznaliśmy wtedy nowego, potężnego wroga, o którym nic nie wiedzieliśmy. Milczał,
miał niewyczerpaną siłę, zabił nawet Supermana (co prawda samemu wówczas ginąc,
ale jednak). Kim był? Skąd się wziął? Fani za wielką wodą na te odpowiedzi
czekali półtora roku, polscy… trzydzieści jeden lat. Tak, geneza Doomsdaya w
naszym kraju nigdy dotąd nie wyszła. TM-Semic wydawał może regularną serię o Supermanie,
ale miniserii, które zebrane mamy w tym albumie nam poskąpiono. Więc dopiero
teraz mamy okazję poznać jego genezę. Czy warto? To zależy. Te historie i te
czasy, z którymi wiązało się specyficzne do nich podejście, trzeba jednak
lubić, ale to fajna rzecz. Lepsza od większości współczesnych komiksów. I
lepsza od samej „Śmierci Supermana”, która może i jest ważna, ale jakościowo
pozostawiała zawsze wiele do życzenia.
Doomsday. Dzień zagłady. Dziwny wróg, którego Superman
nie mógł pokonać. Udało się, ale za cenę życia, a teraz, gdy heros wrócił zza
grobu, zastanawia się, co z Doomsdayem. Podobno jego ciało z Cadmusa wykradł
Cyborg i zabrał w kosmos.
A tymczasem w kosmosie Doomsday trafia w ręce mieszkańców Apokolips i wkrótce okazuje się, że wciąż żyje. Gdy zaczyna kolejną masakrę, Superman z pomocą Waveridera, będzie musiał odkryć prawdę o pochodzeniu bestii i stawić czoła jej i... nie tylko. A co gorsza, to dopiero początek...
„Śmierć Supermana” to było wielkie wydarzenie.
I to do tego stopnia, że nawet media ze świata realnego o nim donosiły, jakby umarł
ktoś istniejący naprawdę. Owszem, przede wszystkim dlatego, że Superman to
jednak wielka ikona, ale dla świata komiksu rzecz miała jeszcze większe
znaczenie: złamano bowiem niepisaną zasadę, że głównych bohaterów się nie
uśmierca. Wcześniej przez dekady obejmowała ona też bliskich herosów, ale w
latach 70. uśmiercono Gwen Stacy, jednak głównego bohatera? Nigdy. Fakt, bywały
historie, gdzie ten rzekomo ginął, by okazać się żywy, ale żeby tak naprawdę? „Śmierć
Supermana” to zmieniła, a kolejną zmianę przyniosły skutki tego wydarzenia były
większe: wydawnictwa (a zwłaszcza konkurencyjny dla DC, które publikowało „Supermana”
Marvel) odkryły, że zabijając i ożywiając postacie, wzbudza się zainteresowanie,
a to przekłada się na rekordową sprzedaż i tak zaczęła się trwająca do dziś
pętla niekończących się zgonów i powrotów.
Tło historyczne zarysowane, przyjrzyjmy się poniższemu albumowi. A jest czemu, nie tylko dlatego, że to solidna cegła (ponad 550 stron). Bo tak, Egmont wydając całą sagę o śmierci i powrocie Supermana, dał nam masę dobrego, ale jednocześnie w tomie 2 strzelił sobie nieco w kolano, opierając się na wydaniu, które pomija kilka może i mniej istotnych, ale jednak zeszytów. Za to tomem 3, choć nie poprawia tego błędu, daje nam naprawdę świetną rzecz. Nie tylko bowiem całą zawartość albumu „Superman: Doomsday”, który wieńczył kilkutomową edycję, ale i dorzuca specjalne zeszyty wydane z okazji 30-lecia i śmierci, i powrotu. W efekcie dostajemy twór fajny i dość kompleksowy, chociaż marzyłoby mi się parę innych, pominiętych rzeczy (tak, tak, „Superman: Day of Doom”, o tobie mowa) do tego pięknie wydany (i rozkładówki są takie, jak być powinny) i robiący wrażenie. Ale i same opowieści to też kawał sympatycznego, oldschoolowego komiksu, który gra na sentymentach takich czytelników, jak ja. Bo co tu dużo mówić, „Rządy Supermenów”, które były wynikiem „Śmierci Supermana” to mój pierwszy komiks z Człowiekiem ze Stali i darzę go wielką sympatią.
Poza tym to dobry, epicki komiks. dzieje się
tu dużo, różnorodnie, widowiskowo. Sam Doomsday, chociaż powraca nie raz i nie
dwa (swoją drogą jego geneza przypomina tę Wolverine'a), nie jest jedyną atrakcją. W zasadzie, co fajne, twórcy serwują nam go
oszczędnie, by sceny walki wypadły jeszcze lepiej. obok nich zaś mamy cała
plejadę gwiazd – Liga Sprawiedliwości, Plastic Man, jest nawet Cyborg Superman
czy Darkseid. Na nudę nie ma tu miejsca, dzieje się cały czas dużo, szybko,
choć tekstu też nie brak. Fajnie wypada trauma Supermana, jaką pozostawiła w
nim śmierć, chociaż temat jest raczej łagodnie potraktowany, podobnie fajnie wypadają dywagacje czy pomóc Lidze, czy noworodkowi, a całości dopełnia
też fajna wariacja na temat śmierci, ale skupiona na jednym z wrogów Człowieka
ze Stali. Pomiędzy tym wszystkim są jeszcze dwa współczesne jubileuszowe
zeszyty, które pokazują nam to, co już znamy, ale łącząc to, co klasyczne, z nowym.
I ten patent fajnie się tu sprawdza, jako hołd dla jednej z najsłynniejszych opowieści komiksowych w dziejach, pokazując nam, jak przez lata zmienił się styl legendarnych twórców, a zarazem, że nadal potrafią, jak kiedyś.
I fajnie sprawdza się całość. Dobry to komiks,
chociaż to tylko czysta, lekka rozrywka, ale za to z klimatem i fajnymi, chociaż
często mającymi problem z proporcjami rysunkami. Cieszy, że Egmont zdecydował
się na te historie, fajnie, że nie poprzestał na dwóch tomach i fajnie by było,
jakby pociągnął sprawę dalej i dał nam np. kompletną sagę o Supermanie, kiedy
ten złożony był z czystej energii. Zresztą dużo świetnych, klasycznych historii
o tym herosie wciąż nie doczekało się polskiego wydania i chyba każdy fan – nie
tylko Superka, ale komiksu amerykańskiego w ogóle – chętnie zobaczyłby je nad
Wisłą. A komu po wszystkim mało wrażeń, polecam serię „Action Comics” z „Odrodzenia”,
bo tam temat Doomsdaya ciągnięty jest dalej, ale w nowych realiach i w jeszcze ciekawszy
sposób.
Recenzja opublikowana na portalu Szrukater.
A jeśli ciekawi Was, gdzie mniej więcej dzieją
się te historie z lat 90. na tle tego, co wydawało TM-Semic, poniżej krótka
chronologia:
·
Superman #2/1997
·
Superman/Doomsday:
Hunter/Prey
·
Superman #3-9/1997
·
Batman&Superman #10/1997-4/1998
·
Superman/Aliens
·
Doomsday Annual #1
·
Batman&Superman #5-12/1998
·
Superman: Man Of Steel”
#75 Special Edition
·
Godzina Zero: Kryzys w
czasie
·
Superman: The Doomsday
Wars
Historie współczesne
·
Superman. Action Comics #3:
Rewolucja w Świecie Wojny
·
Superman: Syn Kal-Ela
#3: Bitwa o Gamorrę
·
The Death of Superman
30th Anniversary Special
·
Superman: Powrót Kal-Ela
·
Przygody Supermana: Jon
Kent
·
Supergirl: Kobieta Jutra
·
Superman. Action Comics #1:
Powrót Metallo
·
Superman #1: Supercorp
·
Superman. Action Comics #2:
Do piekła i z powrotem
·
Superman #2: W łańcuchach
·
The Return of Superman
30th Anniversary Special



Komentarze
Prześlij komentarz